Mateusz Morawiecki ostatnio występuje w koszulach, ale powinien raczej włożyć czarny garnitur i okulary, bo niczym agent z "Facetów w czerni" próbuje Polakom wymazać z pamięci ostatnią dekadę. Może i byłem jakimś tam premierem, ale co ja mogłem, szanowni państwo? Widocznie uznał, że nos dłuższy i tak już mu nie urośnie.