Ubrania za kilkanaście złotych, elektronika kosztująca ułamek cen ze sklepów stacjonarnych i darmowa dostawa… to dlatego Europejczycy pokochali tanie zakupy z Chin. Takie platformy jak Temu czy Shein błyskawicznie podbiły rynek. Ale Bruksela uznała, że stosowane prze nie zasady gry są niesprawiedliwe i z początkiem lipca nałożyła celny szlaban. To był tylko pierwszy cios zadany chińskiej konkurencji. Od listopada Unia jeszcze mocniej uderzy w Temu i Shein.