Pani Daria była woźną szkolną z Leszczydół-Nowin, która zginęła z rąk 15-letniego nożownika. Jej mąż w rozmowie z mediami krytykuje służby. Mężczyzna mówi o tym, że informacje o tym, co się stało z jego żoną czerpał z mediów. Nie otrzymał, jak mówi pomocy psychologicznej. "Gadali bzdury" - mówi w rozmowie z "Faktem".