Doniesienia o pumach widzianych w kilku regionach Polski uruchomiły działania służb i lokalnych władz. Okazało się jednak, że część przedstawionych dowodów została wygenerowana przez AI, a na jednym z nagrań zamiast drapieżnika znajdował się zwykły kot. Eksperci ostrzegają, że podobne fałszywe alarmy mogą w przyszłości dotyczyć znacznie poważniejszych spraw. Zjawisku przygląda się Radio Zet.