W rządzącej koalicji podpis prezydenta pod ustawą o nadmiarowych zyskach wzbudził entuzjazm. Dla partii rządzących przedłużający się opór prezydenta był gwarancją politycznych zysków. Teraz trzeba się zmierzyć z rzeczywistością, odpowiedzialnością za ceny na stacjach, a nawet z programem CPN — nie będą one powodem radości wyborców. — Teraz to trochę pozostaje nam się modlić, żeby Ormuz został odblokowany na dobre — mówi "Newsweekowi" polityk z koalicji rządzącej.