Słowa ministra Radosława Sikorskiego, że europejskie państwa NATO bardzo szybko wygrałyby wojnę z Rosją i zniszczyły jej rafinerie, zabolały polityków na Kremlu. O tym, jak trafna jest analiza szefa polskiego MSZ, świadczy wzmożony atak rosyjskich trolli internetowych, oskarżających Sikorskiego o "podżeganie do wojny". Tymczasem przewaga europejskiej części NATO nad Rosją jest oczywista.