W PRL ludzie nawet jak nie lubili władzy, to nie mówili o tym głośno. Korowcy pokazali, że można być odważnym, nie bać się represji. U części robotników budziło to nieufność, wielu trzymało się od nich z daleka — wybitny historyk prof. Andrzej Friszke opowiada o początkach Komitetu Obrony Robotników we wrześniu 1976 r. i jego przełomowej roli w historii PRL.