Węgry nie rezygnują z planu spełnienia kryteriów wejścia do strefy euro do 2030 r., choć tegoroczny deficyt ma sięgnąć aż 7,5 proc. PKB. Rząd Pétera Magyara tłumaczy wysoką lukę fiskalną odziedziczoną sytuacją, suszą i kryzysem energetycznym.