Wojna dronów ujawniła nie tylko bezprecedensowe przyspieszenie rozwoju systemów bezzałogowych, lecz także zasadniczą trudność regulacyjną: prawo próbuje objąć technologicznie złożoną potrzebę branży dronowej, której zastosowania, funkcje i modele operacyjne zmieniają się szybciej niż klasyczny cykl legislacyjny. Relatywnie tanie, skalowalne i szybko modyfikowalne systemy UAV przejmują część zadań wykonywanych dotychczas przez znacznie droższe środki oddziaływania. Powstaje zatem pytanie, czy środowisko prawne Unii Europejskiej stanowi dla tego sektora przede wszystkim barierę, czy też może być wsparciem i impulsem jego rozwoju - poprzez finansowanie, zamówienia publiczne, infrastrukturę, standardy i ramy bezpiecznego wdrażania. Analiza dziewięciu wzajemnie przenikających się filarów regulacyjnych prowadzi do trzech zasadniczych wniosków. Po pierwsze, wyłączenia obronne nie są wyjątkami od ogólnej reguły, lecz powtarzającą się koncepcją regulacyjną, obecną na kolejnych poziomach prawa - od rozporządzenia bazowego EASA, przez system ochrony danych osobowych, po akt w sprawie sztucznej inteligencji. Granice tych wyłączeń nie przebiegają jednak identycznie. W konsekwencji ta sama platforma, zależnie od funkcji, sposobu wykorzystania i przetwarzanych danych, może pozostawać poza zakresem jednego reżimu, a jednocześnie podlegać innemu. Po drugie, wartość systemów bezzałogowych przesuwa się z samej platformy ku danym, oprogramowaniu i modelom, które decydują o zdolności rozpoznania, klasyfikacji, nawigacji oraz podejmowania decyzji. Wraz z tym przesunięciem zmienia się środek ciężkości regulacji: prawo lotnicze pozostaje fundamentem bezpieczeństwa produktu i operacji, lecz coraz większe znaczenie zyskują prawo danych, cyberbezpieczeństwo oraz regulacje dotyczące sztucznej inteligencji.Po trzecie, spirala innowacji nie zwolni, a wraz z nią nie zwolni tempo nawarstwiania się prawa. Norma odpowiadająca na stan techniki sprzed dwóch lat, projektowana w reakcji na incydent sprzed roku i wchodząca w życie dopiero za kolejny rok może w chwili rozpoczęcia stosowania odnosić się już nie do aktualnego obrazu sektora, lecz do technologicznej kanwy następnej generacji zdarzeń. Przemawia to za regulacją opartą na funkcji, skutkach i poziomie ryzyka, możliwie odporną na zmianę konkretnego rozwiązania technicznego, a nie wyłącznie na zamkniętych katalogach produktów i parametrów. Celem artykułu jest uporządkowanie środowiska prawnego sektora UAV oraz wskazanie, w których obszarach prawo działa jako bloker, ograniczając obrót, eksport, wdrażanie i skalowanie technologii, a w których staje się napędem rozwoju, tworząc popyt, finansowanie, infrastrukturę i warunki inwestycyjne. Autorami opracowania są radca prawny K. Jakub Gładkowski, zajmujący się praktyką korporacyjną oraz reprezentacją sądowo-regulacyjną, oraz radca prawny Małgorzata Kiełtyka, specjalizująca się w transakcjach M&A oraz sektorach wysokich technologii i wysokoregulowanych - prawnicy KG Legal Kiełtyka Gładkowski Spółka Partnerska Kancelaria Radców Prawnych, działający w ramach programu iSTART1.